Kalendarz Festiwalu

Pn 7 14 21 28
Wt 1 8 15 22 29
Śr 2 9 16 23 30
Cz 3 10 17 24
Pt 4 11 18 25
So 5 12 19 26
Nd 6 13 20 27
Pn 5 12 19 26
Wt 6 13 20 27
Śr 7 14 21 28
Cz 1 8 15 22 29
Pt 2 9 16 23 30
So 3 10 17 24 31
Nd 4 11 18 25
Strona główna \ Archiwum
 
Główny sponsor
Żywiec
Poznań
Newsletter
  
Przewodnik uczestnika
Przewodnik uczestnika maltafestival poznań 2010 więcej
Facebook - Udostępnij Twitter - Udostępnij Blip - Udostępnij Flaker

Beat Hotel

HARAKIRI FARMERS
Czas trwania: 40 min

Opis

Ameryka to nie tylko kraj. To także mit, a w zasadzie mitologia, którą żywi się cały współczesny świat. Amerykańska kultura jest dziś tak wszechobecna w naszym życiu, że w pewnym sensie wszyscy jesteśmy Amerykanami. W swojej najnowszej produkcji Harakiri Farmers wyciągają z tego wnioski.

W „Beat Hotel" kolektyw kreuje świat przesycony obrazami zaczerpniętymi z amerykańskiej tradycji, świat z pewnością znajomy. Choć duet przede wszystkim zainspirowany został literaturą bitników, a szczególnie bardzo osobistym poematem Kadysz Allena Ginsberga traktującym o szaleństwie i śmierci, to w przedstawieniu pojawia się znacznie więcej odwołań do amerykańskiego imaginarium, choćby gospel, westerny, wojna w Wietnamie, czy rock'n'roll...

Kadysz, tradycyjna żydowska modlitwa za zmarłych, odmawiana jest w momemencie przejścia z jednego stanu do drugiego, od życia do śmierci. Jako taka może być więc uznawana za rites de passage wytwarzający specyficznego rodzaju przestrzeń „pomiędzy", przestrzeń, gdzie wszystko może się zdarzyć. W nowej produkcji HAFA zaprasza widza do wejścia w taką właśnie przestrzeń, sferę mieszania się nostalgii, szaleństwa, zwyczajności i nadziei na lepszą przyszłość.

To, co dla kolektywu szczególnie istotne, to próba spojrzenia na śmierć nie tylko z perspektywy jednostkowej historii, ale też w celu zrozumienia, w jakim sensie całe cywilizacje, czy też formy kultury umierają. Literaturę Beat Generation jako całość można widzieć jako specyficzny kadysz dla starej dobrej Ameryki kształtowanej przez utopię przedmieść. Harakiri Farmers w tym kontekście w swoim performansie pytają, jak dzisiaj wyglądałby kadysz dla starej dobrej Ameryki. W tym sensie przedstawienie jest próbą zbadania momentu kulturowej zmiany, istotnego przedefiniowania wartości i standardów; jest medytacją na temat kryzysu, którego jesteśmy świadkami. Nawet jeśli ten kryzys zaczął się w Ameryce i dla niej jest najbardziej dotkliwy, jest on sprawą nas wszystkich i nam wszystkim rzuca wyzwanie.

Załamanie gospodarcze sprawiło, że Amerykanie, a z nimi reszta świata, zdali sobie sprawę z głębokiej konieczności przewartościowania kultury. Wybór pierwszego Afroamerykanina na prezydenta może być postrzegany jako pierwszy etap tego procesu. Z tego powodu znów, jak kiedyś, można za Bobem Dylanem zaśpiewać „The times they are a-changing". W takim momencie szczególnie aktualna staje się sztuka zakorzeniona w buncie, sztuka kontestacji. W swoim nowym przedstawieniu Harakiri Farmers przygląda się zatem dziedzictwu amerykańskiej kontrkultury, dla której autorzy Beat Generation są jednymi z najważniejszych ojców chrzestnych.

Bunt przeciwko tradycji i konwencji ucieleśniany w amerykańskiej literaturze przez Beat Generation w amerykańskim tańcu najsilniej kojarzy się z tak zwanym postmodern dance. W związku z tym „Beat Hotel" w warstwie ruchowej bezwstydnie flirtuje z estetyką codzienności, zwyczajności i pozornej nonszalancji, która była charakterystyczna dla ekperymentów choreograficznych choćby Yvonne Rainer, Trishy Brown, czy Kennetha Kinga.

Równocześnie kolektyw nawiązuje to trochę zapomnianej dziś sztuki happeningu w wydaniu choćby Allana Kaprowa oraz podobnej w wydźwięku estetyki chaosu uprawianej choćy przez ojca campu, Jamesa Waringa. W dziedzictwie tych artystów Harakiri Farmers odnajdują to samo dążenie do bezgranicznej artystycznej wolności kluczowe dla Beat Generation, ale też dla amerykańskiej popkultury jako takiej - od produkcji Hollywood po piosenki Bruce'a Springsteena. Ponieważ kształtuje ona także nasze marzenia i dążenia, wszyscy w pewnym sensie mieszkamy w „Beat Hotel".

Wszystko to sprawia, że najnowszy performans HAFA staje się medytacją nad momentem, gdy stare odchodzi, a nowe się rodzi. Wiara, że to nowe będzie lepsze jest bardzo amerykańską rzeczą, organiczną częścią amerykańskiego marzenia. Po drodze prowadzone mogą być wojny i ginąć mogą ludzie. Szaleństwo może się czaić w cieniu. Ameryka jednak wciąż wierzy, że „Somewhere, over the rainbow, skies are blue. And the dreams that you dare to dream really do come true". My zaś marzymy razem z nią, bo jej mit to już mit nas wszystkich.

 

Data: 24,25-06-2009 Godzina: 22:00 
Miejsce: OT Maski
Organizator
maltafundacja